Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Parafia Wniebowstąpienia

730, 1030, 1200, 1700

W Brzezinach - godz. 900

Wola Lisowska - godz. 900

Czytania na dziś
 
20 niedziela zwykła - 17 sierpnia
17-08-2014 11:25 • Ks. Stanisław Rząsa

Apostoł Paweł z pewnym uproszczeniem, zgodnie jednak z ówczesnym sposobem myślenia, dzielił ludzkość na dwie grupy – Żydów i pogan. W historii zbawienia okazało się, że Bóg w swoim miłosierdziu odkupił wszystkich ludzi i to bez względu na pochodzenie. Zapowiedział tę sytuację już prorok Izajasz. Usłyszymy o tym w pierwszym dzisiejszym czytaniu. Natomiast sam Chrystus, doceniając postawę Syrofenicjanki, pokazał, że nie można oceniać ludzi ze względu na ich narodowość. Jedynym właściwym kryterium oceny, i to przysługującej tylko Bogu, jest wiara.

Oby dzisiejsze słowo Boże oczyściło nas z pragnienia osądzania innych, a wzmocniło wiarę, podobną do wiary kobiety kananejskiej, uważanej za pogankę.

Miłość matki

ks. Paweł Siedlanowski

To jeden z trudniejszych fragmentów Ewangelii. Słuchając słów Jezusa, trudno „przyłożyć” je do innych opisów uzdrowień przekazanych nam na kartach Pisma Świętego. Czyżby miłosierdzie było ograniczone terytorium, a żydowskie szczególne przekonanie o wyjątkowości i wybraniu narodu dotknęło także Chrystusa? Jak można odrzucać miłość matki? Przecież argument, że jest Kananejką (okolice Tyru i Sydonu były terenem pogańskim, gdzie istniał stary kult zwierząt, stąd Izraelici pogardzali ich mieszkańcami), może i jest wystarczający dla ludzi, ale dla Syna Bożego jest stanowczo zbyt ciasny!

Naprawdę spotkanie i towarzyszący mu – pozornie zaskakujący i gorszący – dialog to tylko pretekst, swoista prowokacja. Mamy bowiem do czynienia z głęboką katechezą na temat wiary. Poprzedza ją najczystsza, najgłębsza miłość. Niesie – bezradność, świadomość, iż po ludzku żadne działania nie mają już sensu. Rodzi się w chwili, gdy postaje tylko determinacja, upór, całkowita gotowość na podporządkowanie się woli Boga. W Syrofenicjance stają się tak wielkie, że słyszy słowa niezwykłe: „niech ci się stanie, jak chcesz!” – to wyjątkowa sytuacja, zważywszy na to, że zwykle przy cudach, jakie Jezus spełniał na prośbę ludzi, padały inne słowa: „wiara twoja/wasza cię/was uzdrowiła” (Mk 5,34; 10,52; Łk 17,19; 18,42) albo: „niech wam się stanie według waszej wiary” (Mt 9,29).

Dlaczego Jezus każe się tak długo prosić? To nie jedyny fragment w Ewangelii zawierający podobny motyw. Przecież Bóg wie doskonale, czego nam potrzeba – skąd więc ten opór? Chodzi o konieczność oczyszczenia intencji – przecież metal, aby nabrał wartości i stał się przydatny do czegokolwiek, najpierw musi się wytopić z brudnej rudy! Owo kołatanie do bram Nieba potrzebne jest nam jako oczyszczenie, wzmocnienie nadziei. Z nich wytapiają się czysta miłość i zaufanie.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl